KURIER 21

ROK SZKOLNY 2005/2006

6

Szkoła Podstawowa nr 21
im. Królowej Jadwigi w Lublinie

ZEGAR

    Bardzo dawno temu, w pewnym mieście, którego nazwy już nikt nie pamięta, znajdował się piękny hotel. Na dachu owego hotelu znajdowała się kopuła. Była szara i sprawiała wrażenie zapomnianej przez wszystkich, jednak w rzeczywistości tak nie było. Na kopule tej znajdował się zegar, dzięki czemu każdy przechodząc koło hotelu, mógł spojrzeć która godzina. Był to jeden z najdziwniejszych zegarów, jaki ktokolwiek kiedyś widział na oczy. Zegar ten w nocy wyłapywał światło księżyca, a potem świecił nim. Dzięki temu zawsze było dokładnie widać, jaką godzinę wskazuje.
W przeddzień Wigilii do miasta, w którym znajdował się zegar  przybył chochlik ze średniowiecza. Każdy, kto przeczyta to opowiadanie, zdziwi się zapewne, czemu nie wie o tym chochliku z żadnych książek, czy kronik. Jest tak dlatego, że nikt nie chciał, aby utrwaliły się na piśmie tak niemiłe wspomnienia, jakimi były poczynania chochlika. W przedziwny sposób średniowieczna postać przedostała się do czasów, w których działa się ta historia.
    Chochlik długo przechadzał się ulicami miasta, szukając odpowiedniego miejsca zamieszkania. Łatwo się domyślić, że postanowił zamieszkać w starej kopule. Niezauważony wdrapał się na dach hotelu i wszedł do kopuły przez niewielką klapę. Gdy wszedł, nie rozglądał się za wyposażeniem, lecz patrzył, ile jest rzeczy, które można popsuć.
    - Doskonale ! - wykrzyknął - Jest tylko jedna rzecz do zepsucia, ale za to jaka ! Na zewnątrz kopuły znajduje się zegar - marzenie każdego chochlika ! Tu warto opowiedzieć o sposobie, w jaki chochlik psuł różne rzeczy. Chochlik miał czerwony cień. Wystarczyło, że rzuci go na coś, ta rzecz psuła się od razu. Drugim sposobem niszczenia było dmuchnięcie. Właśnie ni, chochlik popsuł zegar. Zadowolony patrzył z okienka w kopule, jak ludzie krzątają się po mieście, nie wiedząc która jest godzina. Wieczorem, tego samego dnia, do kopuły przyszli zegarmistrze. Już otwierali klapę, a tu…chochlik dmuchnął w nich, w związku z czym, na ich twarzach pojawiły się ogromne, czerwone pryszcze. Zegarmistrze uciekli przerażeni, a mieszkańcy miasta całkowicie stracili nadzieję, że kiedykolwiek uda się naprawić zegar.
    W Wigilię po południu chochlik usłyszał dziwne dźwięki. Okazało się, że byli to kolędnicy, którzy stali koło sąsiedniego domu, śpiewając kolędy, grając je na instrumentach.
    - Nie do wytrzymania ! - wrzasnął chochlik - Piękna muzyka jest nie do wytrzymania dla takich jak ja !
    Chochlik dmuchał z całej siły, jednak kolędnicy znajdowali zbyt daleko od kopuły, żeby zły czar mógł na nich podziałać. Chochlik z całej siły próbował rzucić swój cień, jednak światło księżyca tak go kierowało,  że za nic nie mógł paść na kolędników.
    - Trudno ! - zawołał średniowieczny chochlik - zejdę na dół i popsuję te instrumenty ! Chochlik powoli osunął się po ścianie hotelu i zwinnie zeskoczył na ziemię. Już biegł w stronę kolędników, a tu nagle jakaś starsza pani uderzyła chochlika parasolką, a ten uciekał przed nią w popłochu, trzymając się za obolałą głowę. Po chwili zrozumiał jednak, że nie ma szans na dalszą ucieczkę, więc postanowił (jak myślę) przenieść się w czasie  do innej epoki. Nabrał do ust powietrza i…zniknął. Po prostu zniknął. Zegarmistrze, wiedząc, że nie ma w niej chochlika, pognali do kopuły. Błyskawicznie naprawili zegar, który zaraz potem wybił godzinę pasterki. Wszyscy szli na masz szczęśliwi, że zegar znowu będzie im służył. Coś jeszcze zmieniło się w zegarze. Było on tak szczęśliwy, że go naprawiono, że nie wyłapywał już światła księżyca, lecz słoneczne, które było dużo jaśniejsze i cieplejsze, by w nocy móc oświetlać nim miasto jak latarnia. Mieszkańcy miasta natomiast postanowili, że w kopule będzie mieszkał strażnik, który będzie pilnował zegara przed niebezpieczeństwami.

                                                    Ada Pospiszyl, kl. V „a"     

Ważne tematy:

A za oknami wciąż zima
Biała droga, białe pole,
Drzewa w sadzie, dach na szkole.
Przedwiośnie
Za przedwiośnie przyjmuje się okres roku na styku zimy i wiosny, w którym średnie dobowe temperatury powietrza wahają się pomiędzy 0 a 5 °C.

List do Ziemi
Wczoraj byłam z rodzicami na wycieczce. Pojechaliśmy poza miasto podziwiać przyrodę. To, co zobaczyłam, zapamiętam do końca życia.

Trochę humoru i ciekawostek
Stoją na podwórzu dwie pchły i jedna zagaduje do drugiej:
- Idziemy pieszo, czy czekamy na psa?

Zwierzaki
O żółwiu i foce - to co najciekawsze.

XX Zimowe Igrzyska Olimpijskie
XX Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Turynie, trwają od 10 lutego. Zostaną zamknięte 26 lutego.

Zabezpiecz swój komputer
Siedem ważnych kroków, które nie powinny Ci być obce.

Komputer, sieć i bezpieczeństwo
Dnia 7 lutego 2006 roku w całej Europie - i po raz drugi w Polsce - obchodzony był Dzień Bezpiecznego Internetu.

Zegar
Bardzo dawno temu, w pewnym mieście, którego nazwy już nikt nie pamięta, znajdował się piękny hotel. Na dachu owego hotelu znajdowała się kopuła.

ŚWIĘTO SZKOŁY

Gazetka nr 3

Gazetka nr 4[BI]

Gazetka nr 5

Gazetka nr 6

Gazetka nr 7

Gazetka nr 8

9/6